Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okrywanie roślin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okrywanie roślin. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 stycznia 2014


Za oknami wreszcie zimowo i biało...dzisiaj o tym jakie rośliny okrywamy i jak


Na świecie od razu zrobiło się przyjemniej. Wreszcie jasno i miło dla oka, już znudziła mnie ta szara i ponura pogoda:).
Rośliny są okryte puchową pierzynką i nie musimy się martwić tym, że gdy nadejdzie mróz to zmarzną:). Teraz są świetnie zabezpieczone.
Zapowiedzi meteorologów wskazują na to, że nie będzie mrozów i być może tej zimy nie będziemy okrywać roślin. Przynajmniej dopóki mają pierzynkę śnieżną.


Niemniej jednak napiszę jakie rośliny trzeba okrywać zimą, gdyby jednak nadeszły mrozy.


Na pewno okrywamy rośliny, które posadzone są w naszym ogrodzie pierwszy rok. Nawet wtedy, gdy jest to roślina odporna na mróz.
Krzewy, drzewa i pnącza posadzone jesienią należy zabezpieczyć przed zimą usypanymi u ich podstawy kopczykami ziemi.
Z drzew i krzewów ochrony przed mrozem wymagają przede wszystkim rośliny pochodzące z cieplejszych stref klimatycznych. Są to na przykład hortensja ogrodowa, budleja, piwonia drzewiasta, ketmia syryjska, lawenda wąskolistna, powojniki wielkokwiatowe, glicynie (wisterie), milin, róże szlachetnych odmian oraz młode magnolie i klony palmowe.

Krzewy zimozielone, iglaki
Różaneczniki (rododendrony, azalie), pierisy, ostrokrzewy, mahonie, ogniki, bukszpan, cyprysiki. Najbardziej niebezpieczne dla nich są bezśnieżne i mroźne zimy. Glebę wokół krzewów pokrywamy kilkucentymetrową ściółką z kory, torfu lub suchych liści. Z nastaniem mrozów, gdy gleba zamarznie, młode krzewy okrywamy słomą lub włókniną.
Niskie krzewinki wrzosowate, golterie najlepiej przykryć stroiszem, który zapewnia im dobry dostęp powietrza.
Kolumnowe odmiany krzewów iglastych należy przed zimą związać, żeby nie rozłamały się (zdeformowały) pod ciężarem śniegu. Z odmian iglaków o rozłożystym pokroju śnieg trzeba systematycznie strząsać, aby nie obłamywał gałęzi. Tak właśnie jest od dwóch dni, chodzę i strzepuję śnieg z iglaków.

Krzewy liściaste
Ketmie syryjskie, młode katalpy, klony palmowe, magnolie, miłorzęby, duże hortensje ogrodowe, duże piwonie krzewiaste i tulipanowce – wokół roślin należy usypać kopczyki, a części nadziemne okryć słomianymi chochołami lub owinąć włókniną lub  tekturą.
Akebie (szczególnie młode), glicynie (wisterie), miliny, powojniki wielkokwiatowe należy okryć włókniną, słomianymi matami przyczepionymi do podpór lub poprzetykać stroiszem, a korzenie zabezpieczyć kopczykami z ziemi, kory, torfu albo trocin. Można górną część zabezpieczyć włókniną.
Budleje, hortensje bukietowe, piwonie drzewiaste, ketmie i lawendę zabezpiecza się usypanymi u ich podstawy kopczykami ziemi (20–30 cm). Rośliny można też zabezpieczyć 30 cm warstwą torfu, kory lub suchych liści i położyć na wierzchu stroisz. Przy silnych mrozach górne części młodych roślin można dodatkowo owinąć kilkoma warstwami włókniny lub matą słomianą.
Starannego okrycia na zimę wymagają hortensje ogrodowe, które niestety często przemarzają i nie zakwitają:). W ostre zimy mogą przemarzać nie tylko wierzchołki pędów, ale całe gałęzie z pąkami kwiatowymi. Jeśli tak się stanie, wiosną należy krzewy przyciąć nisko nad ziemią, aby pobudzić wybijanie nowych pędów (pamiętajmy o tym, że przemarznięcie i przycinanie wiosną sprawią, że roślina zakwitnie dopiero w następnym roku).
Czasami mimo zabezpieczeń i osłon przemarzają budleje Dawida, hortensje bukietowe, rdest, powojniki, jednak nie należy się tym martwić, ponieważ bardzo często wiosną wypuszczają silne pędy, które już latem zakwitają. Dlatego wystarczy obsypać ich korzenie 20-30-centymetrowymi kopczykami z kory, torfu lub ziemi.

Róże pienne wymagają trochę innego traktowania niż inne rośliny, dlatego wyróżniam je (to też królowe ogrodów i wymagają specjalnego traktowania:)
Młode róże pnące, ich podstawy kopczykujemy, zaś część nadziemną zdejmuje się z podpór, związane pędy układa na warstwie ziemi i okrywa słomą lub stroiszem. Rozrośnięte egzemplarze można zabezpieczyć bez zdejmowania z podpór, przywiązując do pędów maty słomiane lub włókninę.
Starsze rośliny, które trudno przygiąć, okrywa się „na stojąco”.

Warto też pamiętać o bylinach :)
Koniecznie trzeba okryć około 10-centymetrową warstwą osłony (stroisz lub włóknina, kopczyki ziemi, grubsza warstwa kory), wszystkie byliny posadzone jesienią, gdyż nie zdążyły się jeszcze dobrze zakorzenić w nowym miejscu. Ponadto byliny wrażliwe na mróz np. hiacynty, kosaćce żyłkowe, lilie, narcyzy, trytomy, zawilce japońskie, złocienie jesienne (chryzantemy).
Jeśli zima jest bezśnieżna i mroźna, należy osłonić byliny zimozielone: ciemierniki, lawendy, runianki, ubiorki wiecznie zielone. Rośliny te najlepiej okryć cienką warstwą stroiszu lub włókniną.
Nie zapominajmy również o pięknych ogrodowych trawach. Miskant chiński, trawa pampasowa, koniecznie trzeba związać suche wiechy tych traw. Dzięki temu osłonimy najbardziej wrażliwe miejsce na mrozy czyli środek z którego wiosną wyrastają młode, nowe pędy.
 












poniedziałek, 6 stycznia 2014


Zimy brak, ale warto pomyśleć, czym okryć rośliny gdy zima przyjdzie





Dotychczas mamy łagodną zimę, niemniej jednak zanim przyjdą mrozy i zajdzie potrzeba osłaniania roślin, warto wcześniej zastanowić się nad tym, czym to zrobić i przygotować się do tego zadania starannie.
 
W naszym zmiennym i kapryśnym w ostatnich latach klimacie wiele ogrodowych roślin wymaga zabezpieczenia przed mrozami. Rośliny w naszych ogrodach znajdujących się w południowej i zachodniej części Polski powinny sobie poradzić bez problemu, bo tutaj mamy łagodniejsze zimy. Natomiast nasze ogrody w centralnej i wschodniej części kraju muszą być odpowiednio zabezpieczone.
 
Czasami bardziej zdradliwe dla naszych roślin są wiosenne przymrozki niż mróz podczas śnieżnej zimy. W zimie szczególnie takiej jaką teraz mamy za oknami groźne są silne mrozy, nagłe skoki temperatur i wysuszające wiatry. Ucierpieć mogą młode, świeżo posadzone drzewa i krzewy, zimozielone krzewy liściaste i iglaste, a także importowane gatunki ciepłolubne.


Osłonięcie nadziemnej części rośliny chroni ją zarówno przed bezpośrednim uszkodzeniem przez mróz, jak i przed utratą wody z komórek roślinnych, z drugiej zaś strony nie może powodować zbyt wilgotnego klimatu i powstawania pleśni oraz chorób grzybowych. Dobrze jest osłonić też glebę wokół rośliny, dzięki czemu mniejsze będą straty wody z podłoża, dodatkowo też zabezpiecza przed silnymi mrozami.

Musimy zadbać o to żeby to było dobre okrycie. Materiał powinien być przewiewny, nie może zbyt mocno chłonąć wilgoci, ani też zatrzymywać wilgoci.


Materiały, które możemy kupić w sklepie to biała agrowłóknina (przepuszcza powietrze, wodę i rozproszone światło, ale zatrzymuje ciepło, można owinąć nawet duże rośliny), można też zakupić gotowe pokrowce, kaptury z agrowłókniny, trzeba tylko znać rozmiary rośliny którą chcemy okryć. Siatka cieniująca to zielona lub biała tkanina, która chroni rośliny przed nadmiernym nasłonecznieniem w zimie, zabezpieczając przed poparzeniem słonecznym oraz nadmiernym odparowywaniem wody z liści i łodyg (szczególnie przydatna przy roślinach zimozielonych rosnących w nasłonecznionych miejscach ). Papier pakowy, tektura falista oraz słomiane maty, które bardzo dobrze chronią przed zimnem, ale nie przepuszczają światła, więc nie należy ich używać do roślin zimozielonych. Można używać też foli polietylenowej, ale nie zalecam, ponieważ nie przepuszcza powietrza, rośliny mogą gnić i pleśnieć. Kora i trociny, które świetnie chronią korzenie roślin przed mrozem, wystarczy 5 centymetrowa warstwa, dodatkowo osypuję kopczyki z ziemi i kory u nasady roślin na wysokość do 10-20 cm (należy pamiętać o tym, że zakwaszają glebę i najlepiej stosować przy roślinach kwasolubnych).

Do osłony gleby można stosować: włókninę, czarną folię, grys, żwir, keramzyt. Z materiałów tych najczęściej stosowana jest włóknina, ponieważ rozciągając ją nad rabatą, można równocześnie zabezpieczyć krzewy i glebę. Stosując grys, żwir czy keramzyt, trzeba się liczyć z tym, że będą stałymi elementami ogrodu, bo trudno je po zimie usunąć.

Nigdy nie okrywamy roślin czarną agrowłókniną lub czarną folią!!!



Materiały z ogrodu i lasu, które możemy wykorzystać to ziemia, którą obsypujemy pędy roślin oraz młode drzewka na wysokość do 20 cm. Gałązkami iglaków (sosna, jodła, świerk) to przewiewny materiał, który lekko ocienia i chroni przed wiatrem. Stroisz świerkowy ma tę przewagę nad innymi, że wiosną z gałązek powoli opadają igły i okryta nim roślina może powoli przystosowywać się do zmiany temperatury. Można wykorzystywać też suche, zdrowe liście zgrabione w ogrodzie z dębu, buku lub topoli, rozsypać na rabatach, żeby nie zdmuchiwał ich wiatr położyć na wierzch kilka gałęzi, siatkę czy lekkie koszyki ażurowe. Jednak nie polecam, ponieważ bardzo często z liści można przenieść na rośliny choroby i pasożyty.

Do przykrycia gleby stosuje się najczęściej korę, wióry, trociny, słomę, nierozłożone liście drzew, kompost, obornik. Warstwa ściółki nie powinna być grubsza niż 5 cm i nie może dotykać zielonych pędów, aby nie spowodowała gnicia roślin. To też pewnego rodzaju forma nawożenia, ponieważ ściółka ulega rozkładowi i dostarcza roślinom składniki pokarmowe.


Jeżeli okrycie, osłonięcie wrażliwego na mróz drzewa lub dużego krzewu z różnych powodów jest niemożliwe, to postarajmy się je ochronić od wiatru, w tym celu można postawić parawan z trzciny lub juty. Pamiętajmy o tym, że równie skutecznym zabezpieczeniem przed mroźnym wiatrem może być znajdująca się niedaleko przegroda, żywopłot, ściana budynku, zwarte ogrodzenie.



 

niedziela, 8 grudnia 2013

Ostatnie przygotowania przed zimą - kiedy okrywać rosliny

Wczoraj wykorzystałam śnieg, który spadł i okryłam nim rośliny zimozielone. Wykorzystałam to, po pierwsze żeby było im cieplej, po drugie kiedy przyjdzie ocieplenie, śnieg stopi się i zasili je w wodę. Nie będę musiała od razu podlewać, gdy temperatury wzrosną.

Pierwszy śnieg, pierwszy przymrozek i już zastanawiamy się czy to już najwyższy czas na okrywanie roślin J.
Jeszcze nie na to pora J.

Lekki mróz z całą pewnością nie zaszkodzi naszym roślinom, ponieważ większość z nich jest całkowicie mrozoodporna, zaś te delikatniejsze na pewno wytrzymają przy temperaturze kilku kresek poniżej zera. Nawet lepiej jeśli rośliny teraz się zahartują, dzięki temu będą bardziej odporne na silniejsze mrozy.




Dobrze żeby nie zrobić tego ani za szybko ani za późno.
Zasada ogólnie stosowana w naszym kraju, to okrywamy rośliny, gdy nastanie mroźna pogoda. Zwykle robię to jeśli temperatura około 5 stopni poniżej zera utrzymuje się kilka dni, zarówno w nocy jak i w dzień. Wtedy ziemia zamarznie, rośliny się zahartują i można je wreszcie okryć. Oczywiście upewniamy się, że za kilka dni nie powrócą temperatury dodatnie, bo będzie trzeba rośliny odkrywać.
Nie należy też przesadzać w drugą stronę, czyli nie czekamy przy minusowych temperaturach w nieskończoność, aż któregoś poranka zaskoczy nas mróz minus 20 stopni. O zgrozo, a nasze roślinki bez kołderek J.
Zbyt wczesne okrycie roślin może sprawić, że będą miały pod przykryciem zbyt wysoką temperaturą, nie przygotują się do zimnych temperatur i w konsekwencji, gdy pojawią się zbyt duże mrozy przemarzną. Rośliny obniżające się temperatury odbierają jako sygnał do spowalniania procesów życiowych, co następuje bardzo systematycznie wraz ze spadkiem temperatury. Zatem zbyt wczesne okrycie uniemożliwia im odbieranie takich sygnałów i raptowne mrozy mogą zastać roślinę nie przygotowaną, bo przecież miała ciepło.


Na to, czy rośliny w ogrodzie dobrze przezimują, mają wpływ różne zabiegi ogrodnicze i znajomość fizjologii roślin.
Warto sadzić rośliny na odpowiednim dla nich stanowisku. Rośliny, które rosną w złym miejscu (lubiące słońce w cieniu, zaś lubiące cień w pełnym słońcu), są osłabione i gorzej zimują.
Warto dbać o rośliny, żeby nie chorowały. Zwalczać szkodniki. Ponieważ porażone rośliny są mniej odporne na mróz.
Warto, zwłaszcza gdy mamy sucha jesień, zadbać o odpowiednie podlanie roślin zimozielonych. To zwiększy ich zapas wody w tkankach i będą mogły spokojnie przetrwać okres zimy.
Warto przestać zasilać nawozami zawierającymi azot już w lipcu. Azot przedłuża wegetację, przez co nieprzygotowane do zimy rośliny łatwo przemarzają.
Nie należy przycinać drzew i krzewów jesienią. Przycięte pędy mogą nie zdrewnieć przed zimą i mogą nie przetrwać mrozów.

To stworki zrobione przez dzieciaki, kiedy spadł pierwszy śnieg J.